Odcinek 25

Jak do tego doszło, naprawdę nie wiemy, ale katalogerki znów polecają poradnik 🙂

Oceniając po okładce – i nie mamy tu na myśli ilustracji – przeróżowej, mogłoby się wydawać, że to poradnik dla pań i dziewcząt. Nic bardziej mylnego! Jest to książka i dla dziewczyn, i dla chłopaków. A zważywszy na dostępność porad seksuologicznych w Polsce, zwłaszcza „na NFZ”, naprawdę polecamy tę lekturę.👍
Nie wychodząc z domu, nie wychylając się z bezpiecznego fotela możecie poprzez kartki książki zadać każde, nawet najbardziej dziwne, czy wstydliwe pytanie jakie przyjdzie Wam do głowy, ponieważ możecie być pewni – w polskich gabinetach seksuologicznych już takie na pewno padło, może nawet nie jeden raz. To największa zaleta tej książki – komfort z poczucia, że nie jest się odosobnionym przypadkiem, ani kosmitą 😉

„Seksuolożki : sekrety gabinetów”, to pakiet wywiadów dziennikarskich, które Marta Szarejko przeprowadziła z czternastoma seksuolożkami na temat tego, z jakimi problemami i pytaniami spotykają się w swojej pracy.
Są to kwestie dla niektórych krępujące, dla innych banalne, zabawne lub bardzo osobiste, ale nie ulega wątpliwości, że właśnie „to nas kręci, to nas podnieca”.

„O seksie chcielibyśmy wiedzieć wszystko. Wstydzimy się, więc o nic nie pytamy” (z okładki)

I tak zaczyna się lekko i kolorowo, ale powoli robi się smutno, a czasem nawet straszno. W dobie tak wielkiej popularności (z drugiej strony równie mocno krytykowanych) książek oraz ekranizacji Blanki Lipińskiej chyba już nawet nie za bardzo dziwią tytuły rozdziałów: strach, wstyd, niepewność, pogarda, cisza, wina, upokorzenie, krzywda… Ufff 🙁 a takich jest tutaj zdecydowanie więcej. Z tym przychodzą Polki do lekarza. Z traumą.
Może być też inaczej: całe zainteresowanie literaturą spod znaku „Fifty Shades of Grey” (EL James, Sylvii Day, Blanki Lipińskiej) może oznaczać tylko tyle i aż tyle: ciekawość oraz potrzebę znalezienia odpowiedzi na nurtujące pytania – żądzę wiedzy 😉 Bo są też rozdziały: wolność, przyjemność, radość, bliskość, ewolucja.

Katalogerkom najciekawsze wydały się rozmowy:

  • o tym, dlaczego Polki źle oceniają swoje ciała i jak to wpływa na ich zachowania w łóżku,
  • o problemach seksualnych nastolatek,
  • o seksualności kobiet dojrzałych,
  • o seksie podczas ciąży i po porodzie,
  • o zdradzie,
  • o gwałcie,
  • o orgazmach.
    Pełne spektrum 🙂

A oto garść cytatów z bardzo ważnej naszym zdaniem rozmowy z Aleksandrą Józefowską – „o problemach seksualnych nastolatek”:

„Kultura narzuca terror piękna”
„Okazało się, że edukacja w polskich rodzinach polega głównie na straszeniu seksem”
„Dziewczyny godzą się na seks, choć nie czują pożądania, podniecenia, nie pragną tych chłopaków, nie łakną wcale fizycznej bliskości. Robią to z innych powodów”
„Nastolatki często mają przeświadczenie, że wszyscy wokół uprawiają seks”
„W szkole bywają zajęcia z asertywności, ale nie dotyczą seksu, tylko alkoholu i narkotyków”
„Wciąż funkcjonuje przekonanie, że każdy chłopak ma zawsze ochotę na seks”
„Nie pytają o to, jak rozmawiać z partnerem, tylko jaki guzik wcisnąć, żeby zadziałało”
„Stereotyp jest taki, że tylko chłopcy się masturbują”
„Konkurs na nazwę masturbacji kobiet wygrała samomiłość”
„Na slut shaming, czyli zawstydzanie mówieniem o kobiecie per dziwka tylko dlatego, że lubi seks, nie ma już zgody w dzisiejszym świecie”

A to tylko jeden rozdział książki! 😉

Nie wiemy, czy „Seksuolożki” wejdą do kanonu polskiej literatury o obyczajach Polek i Polaków, czy wręcz socjologicznej, tak jak stało się to z „Sztuką kochania” Wisłockiej, czy poradnikami Lwa-Starowicza, ale nie zamierzamy zaprzeczać, że jest to książka na czasie 🙂
I jak zawsze – zapraszamy po nią do naszego katalogu i bibliotek 🙂

Po Blankę też 😉

Z bibliotekarskim pozdrowieniem
Dział Gromadzenia i Opracowywania Zbiorów MBP

PS: Pozdrawiamy wszystkich bibliotekarzy systemowych niePirelli 🙂 Niestety, z powodu rodowirusa katalogerki nie mogły Was wykorzystać, tzn. Waszych wizerunków. Do następnego razu

PS 2: Za gadżety nieerotyczne, których użyłyśmy przy robieniu zdjęć dziękujemy koleżankom niekatalogerkom 😉