W lipcu, miesiącu urlopowo-wakacyjnym, proponujemy Państwu wyruszenie w podróż do miejsc mniej lub bardziej egzotycznych.
Gruzja, Armenia i Azerbejdżan – trzy kraje Zakaukazia podobne i zarazem tak różne. Już europejskie, a jeszcze egzotyczne. Już bezpieczne, a jeszcze dzikie. Coraz liczniej odwiedzane, a jeszcze witające turystów z entuzjazmem. Kiedy tu jechać, jak nie teraz? Oferujemy nasz najpełniejszy przewodnik „Gruzja, Armenia, Azerbejdżan” Sławomira Adamczaka. Jest w nim spakowanych mnóstwo niezbędnych informacji, tak jak pakuje się plecak przed wielką wyprawą. Nie ma w nim zdjęć, ale jest wyczerpująco opowiedziane o tym, co warto zobaczyć i czego doświadczyć w tych krajach. Aby bagaż był lżejszy, specjalnie wybrano bardzo lekki papier, niemęczący oczu nawet w ostrym słońcu. Ten przewodnik pomoże Państwu zaplanować podróż i zaprowadzi do wszystkich miejsc, które trzeba odwiedzić.
Choć Tunezja zwykle kojarzy się z plażami i hotelami, ten niewielki kraj oferuje fascynujące miejsca i historie. To tu legendarna Dydona wykazała się pomysłowością zdobywając ziemię, a dawna rzymska prowincja Africa zostawiła po sobie największy amfiteatr w Afryce (oraz nazwę dla całego kontynentu!). W poszukiwaniu dżinów powędrujemy zaułkami błękitnego Sidi Bou Said, w Tozeur poznamy, świat arabskich baśni, zaś na Saharze odnajdziemy miejsca znane z „Gwiezdnych Wojen”, a nawet przez chwilę trafimy na inną planetę! Odwiedzimy także oazy opuszczone po potopie, wyspę Dżerbę, na której zatrzymał się Odyseusz i dowiemy się, jakie tajemnice skrywa święte miasto Kairuan. A to wszystko w praktycznym przewodniku „Tunezja” autorstwa Davida Willetta.
Na koniec chcemy koniecznie zaprosić Państwa do zwiedzenia polskiego miasta z przewodnikiem „Poznań” autorstwa Zbigniewa Szymanowskiego. To miasto ma dyskretny urok, jest ruchliwe, pochłonięte biznesem, zamglone od spalin i mówiące wieloma językami. Zwykle bywa się tu w interesach, przejazdem. Latem Poznań staje się ogromną sceną, na której rozgrywają się spektakle z oświetloną laserami kopułą w tle.
