„Przekrój” to pismo społeczno-kulturalne o wieloletniej tradycji, które ma swoje szczególne miejsce w historii polskiej prasy. Do tej pory magazyn jest doceniany za wkład w popularyzowanie w naszym kraju różnych odcieni kultury.
Pierwszy numer „Przekroju” ukazał się jeszcze w czasie II wojny światowej. Stało się to dzięki znajomości ówczesnego redaktora naczelnego „Czytelnika” Jerzego Borejszy z byłym sekretarzem „Wiadomości Literackich”, Marianem Eilem. Borejsza marzył o stworzeniu cotygodniowej wkładki ilustrowanej, dlatego poprosił Eilego o to, by udał się do Krakowa i porozmawiał z przyszłym redaktorem naczelnym nowego pisma, Jerzym Putramentem. Na miejscu okazało się, że Putrament został postrzelony i jego stan zdrowotny nie pozwala mu na kierowanie tygodnikiem. Odpowiedzialność za redagowanie magazynu spadła na Mariana Eilego i przez następne 24 lata to on dbał o to, by czytelnicy mogli z przyjemnością oddawać się lekturze „Przekroju”.
W trudnej i często smętnej epoce PRL-u tygodnik pełnił rolę okna na świat, prezentując na łamach czasopisma recenzje książek oraz płyt muzycznych pochodzących z Europy Zachodniej. „Przekrój” potrafił również wymykać się cenzurze dzięki zręcznej oraz ironicznej krytyce ówczesnego ustroju.
Pismo było miejscem, w którym przyszłe sławy polskiej literatury rozpoczynały swoją karierę. Wśród nich znalazł się Sławomir Mrożek, debiutujący w „Przekroju” w 1950 roku. W świadomości czytelników zapisali się również współpracujący na stałe z tygodnikiem Jerzy Waldorff, Lucjan Kydryński, Ludwik Jerzy Kern i Konstanty Ildefons Gałczyński.
Do historii polskiej prasy przeszła rubryka prowadzona w „Przekroju” przez Barbarę Hoff, która była poświęcona modzie, przy okazji w tym cyklu zdradzano czytelnikom, jak można się elegancko ubrać i jednocześnie nie wydawać zbyt dużej sumy pieniędzy na zakup odzieży. Będąc już słynną projektantką mody prowadziła ten kącik w tygodniku od 1954 do 2002 roku.
Przez lata istotnym elementem magazynu były ilustracje satyryczne. Na ostatniej stronie znajdowały się humorystyczne komiksy przedstawiające perypetie profesora Filutka i jego wiernego towarzysza, psa Filusia. Ich autorem był Tomasz Lengren, rysownik pochodzący z Torunia, związany przez bardzo długi okres z „Przekrojem”. Historyjki te stały się legendarne do tego stopnia, że w 2004 roku na toruńskiej starówce postawiono rzeźby z wizerunkiem postaci stworzonych przez Lengrena. Nie wolno także zapominać o innym znanym rysowniku, Marku Raczkowskim, którego rysunki również wzbudzały radość u czytelników „Przekroju”.
Na początku XXI wieku tygodnik po zmianach właścicielskich przestał być wydawany w Krakowie i siedziba redakcji została przeniesiona do Warszawy. „Przekrój” po raz ostatni w formie tygodnika ukazał się w 2013 roku. Trzy lata później tytuł reaktywowano, ale pismo sprzedawano już tylko w formie kwartalnika. W ostatnim czasie, ze względu na wysokie koszty wydawania magazynu, podjęto decyzję o ukazywaniu się „Przekroju” raz w roku.
W naszej bibliotece możecie znaleźć archiwalne numery „Przekroju” od 1947 roku.
Przypominamy, iż wszystkie czasopisma są udostępniane na miejscu w Czytelni przy ul. Warszawskiej 11/13.
Zapraszamy do lektury.
Prasomaniak – „Przekrój”